Happy New Year ! ; * spóźnione bardzo spóźnione ale całkowicie szczere ; D mam nadzieje że masz nowy rok zaczął się dużo lepieej niż mój . . . nie no może nie tyle co 1 stycznia ale na pewno 2 stycznia to już istna tragedia ... nie dość że dostałam nie ciekawą wiadomość od osoby która zajmuje wysokie miejsce w moim życiu to jeszcze moi rodzice mają wiecznie o coś problemy . było 5 dni spokoju i to widocznie było dla nich za dużo bo już się dowalają ... narzekają co ja to nie robię źle, jak się zachowuje czy jak mówię ... ale do cholery co im do tego ?! ja sama kształtuje swoją osobowość i siebie samą ! niech się cieszą że połowę rzeczy które mam ochotę im powiedzieć zatrzymuję dla siebie bo nie chcieli by ich usłyszeć . . . mam już dosyć czasami, co by człowiek nie zrobił czy też nie powiedział to źle . czasami mam wrażenie, że przekraczając próg domu jestem zupełnie inną osobą, jak bym do końca nie mogła być sobą czuję się tłamszona . dopiero jak zamknę się w swoim pokoju i wkroczę do "swojego" świata czuję że żyję ... brzmię jak jakiś czubek czy dziecko z autyzmem ale wierzcie mi tak się czuję od ostatnich 3-4 miesięcy jak bym miała dwa życia i była dwoma różnym osobami . czasami mam olbrzymią ochotę spakować kilka rzeczy i po prostu wyjść ... ale wiem że jak to zrobię to może i poczuję się lepieej ale może to być tylko czasowe . ale czy nie warto czasami zaryzykować i poczuć się choć przez chwilę w pełni szczęśliwym ? choć na chwilę zaczerpnąć tego najprawdziwszego szczęścia ?