My name is Str@nger .
piątek, 8 maja 2015
wiecie co ? wiosna, można się zakochać, fajnie się patrzy na zakochanych ale w sumie chciało by się być na ich miejscu.
cieszyc sie z tych wszystkich małych rzeczy ... trzymania się za ręce, całusa w czoło, banalnego esa na dzień dobry albo na dobranoc, uśmiechu z błahego powodu .. trudno być teraz niepoprawną romantyczką w tych czasach :)
może to się wydawać dziwne ale wystarczyło by że ktoś był by obok, nie trzeba od razu deklarować wiecznej miłości, wystarczy kilka naprawdę cudownych chwil które będziemy cholernie długo pamiętać, chwil o których jak pomyślimy chwile później i wywołają na naszej twarzy te szczerze szczęśliwy uśmiech :)
fajnie widzieć, że bliskim się układa, że mają tą drugą osobę albo jak uczucie zaczyna dopiero się między nimi rozwijać, to jest piękny widok :) te wszystkie nie pewne gesty, słowa ... to jest po prostu słodkie ... zazdroszczę ...
ey ale nie zrozumcie mnie źle, lubie na to patrzeć i cholernie zawsze kibicuje ale jak znajdujesz się w sytuacji jak te pary są obok Cb to zastanawiasz się "co ja do cholery tutaj robie?" ... dobrze jest patrzeć na szczęście bliskich ale Ty też chciał byś się tak poczuć chociaż przez chwile .
ale jeśli każdy następny związek kończy się porażką a ksiazki nie ułatwiają życia to cóż .. niektórym jest pisane żyć szczęściem innych :)
wtorek, 23 grudnia 2014
w sumie przemyślenia zawsze takie same ale im dłużej nad nimi myślę tym wnioski wychodzą inne .
oglądałam dzisiaj komedie romantyczne, obejrzałam ich chyba z 5 . . . maskara, OK są to fajne filmy ale w małych dawkach . w sumie doszłam do tego że za bardzo bym chciała żeby moje życie uczuciowe układało się tak jak w tych filmach, ale moja mentalność razem z rzeczywistością dały mi w twarz żebym się się ogarnęłam bo wcale tak nie bd. nie bd historii miłosnych z aferą i happy endem, nie bd księcia z bajki na białym koniu . . .
i im bardziej się starałam tym bardziej wszystko się kiepściło, dobrze że nie wszyscy wiedzą o wszystkim, niektóre rzeczy lepiej jednak trzymać tam gdzie ich miejsce . . w sobie . jeśli za szybko odkryjesz wszystkie karty w niewłaściwym momencie i przed niewłaściwymi osobami mogą być tego bolesne nauczki albo też wszystko bd się toczyło tak jak powinno . każdy ryzykuje na własne życzenie ; )
dziwny też jest flirt z osobą, która Ci się podoba, dla Ciebie może to coś znaczyć, zaczynasz mieć mini mini nadzieje że bd coś więcej a dla tej osoby to po prostu flirt, gra słów nic więcej . . . a czasami ta mini nadzieja wystarczy żeby się później zastanawiać co zrobiłeś źle, co źle powiedziałeś i co jest z Tobą nie tak że znowu klapa . . .
niedziela, 16 listopada 2014
chyba w sumie jak każda dziewczyna chce być szczuplejsza, ładniejsza i wgl ... a jak za 3 miesiące studniówka to już wgl, sukienka musi dobrze leżeć ;o
więc zaczęły się diety, ćwiczenia, głodówki i inne duperele . . . tylko chyba przesadziłam :(
ost zauważyłam, że nie jestem w stanie robić kilku prostych ćwiczeń bo od razu robi mi się słabo i ciemno przed oczami . dzisiaj na przykład jak wstawałam musiałam się czegoś złapać bo zrobiło mi się ciemno przed oczami i ugięły się pode mną nogi, jak by nie szafka miała bym bliskie spotkanie z podłogą. później też widziałam ciemność i zaczęło mną trząść, siedziałam na podłodze i się trzęsłam przez dobre 3 minuty, wystraszyło mnie to do tego stopnia że poczułam łzę na policzku . a pamiętam jak kiedyś sama się śmiałam z lasek które odwalają takie akcje ; / chyba mój organizm daje mi znać że ostro przesadziłam .
spoko dieta i ćwiczenia to jedno ale nic nie jedzenie i zapierdol to chyba za dużo dla organizmu jak i mojego i każdego innego .
brak snu, przemęczenie, stres, brak apetytu i ćwiczenia to idealny przepis do autodestrukcji !
niedziela, 28 września 2014
wieczorek wekendowy ... czas na rozkminy ;)
zastanawiam się od jakiegoś czasu co jest i czy wgl coś jest między mną a moim kolegą ... piszemy ze sobą codziennie raz mniej a raz więcej ale chyba to nasza rutyna ;) . nie powiem jakieś "dziwne" tematy się przewina ale dalej nie wiem ... z mojej storny to jest oczywiste że coś jest na rzeczy ale z nim nie wiadomo ;( . zastanawiam się nad tym co ja robię, muszę się z nim przywitać albo chwile pogadać w szkole bo inaczej lekko humorek się osłabia . . . najelpsze są wekeendy kiedy go nie widzę i się zastanawiam co się z nim dzieje . ;)
ostatnio nawet dochodzę do wniosku że między nami zostaną tylko relacje koleżeńskie co w sumie też jest jakaś opcja .
cieszy mnie fakt że idziemy razem na studniówkę ;D .
ale co się będę zadręczać co ma być to będzie ! ;D
niedziela, 31 sierpnia 2014
- spotkania z przyjaciółmi ( pełne śmiechu, płaczu, wsparcia ... generalnie koktajl młotowa >.< )
- próby zdania egzaminu ... ( klęska ; ( )
- leniuchowanie w domciu .. błogie lenistwo dla ciała i duszy
- dbanie o odpowiednią opaleniznę ( w końcu jak lato to nie można biegać bladym jak śmierć ; D )
- zbyt wiele czasu na rozmyślenia o tym co było, jest i (chyba) będzie ; )
- planowanie urlopu
- impreza urodzinowa Paci <3 ... ( spotkanie w babskim gronie, szaleństwo w klubie )
- upragniony wyjazd na urlop ! Międzyzdroje !!
- powrót z urlopu : (( ( 5 dni to zdecydowanie mało czasu, ale minimalny odpoczynek był, ciekawi ludzie też więc ; D )
- minuty, godziny, dnie spędzone w zaciszu domu . . . nabieranie energii na nowy rok szkolny
- obowiązkowe spotkania z znajomkami, inaczej bym zdziczała w domu >.< ( nachodzili mnie ! ; O )
- 29.08.2014 = osiągnięcie wyznaczonego celu ! Yeeah ; D
- koncert LemOn + obowiązkowa pożegnalna impreza w klubie !
piątek, 29 sierpnia 2014
z racji tego że coraz więcej młodych ludzi, znanych i mniej znanych bierze w tym udział a przyczłapało się to do nas z UK i USA . oni robili to dla jednej organizacji, wspomagali ją finansowo + oblewali się wodą co miało element zabawy, znalazło się to z dużym odzewem .
po co lali się lodowatą wodą ? po to żeby efekt jaki daje lodowata woda jest przybliżony do choroby Stwardnienia Zanikowego Bocznym Rozsianym . chodzi o poczucie mrowienia które oni czują cały czas a my tylko na chwilkę.
u nas niestety to skończyło się tylko z tym że oblewamy się wodą i mamy z tego frajdę zbliżone do durnego wyzwania z piwem ; /
dlatego jeśli już musicie się oblać tą wodą to niech idzie za tym coś więcej ... więc mam do was prośbę jeśli już się oblaliście albo macie zamiar wpłacie chociaż symboliczne 10 zł na jaką organizacje walczącą z tą chorobą bądź daną osobę ; )
jeśli nie macie nikogo takiego albo nie chce wam się szukać mam dla was Kubusia : )
"Cześć koledzy i koleżanki Mam na imię Kuba i w lutym skończę 11 lat. Można by powiedzieć taki prawie ze mnie nastolatek.
Do piątego roku życia rozwijałem się prawidłowo, jak inne dzieci lubiłem biegać i grać w piłkę.
Potem niestety zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Miałem coraz większe problemy z mówieniem i chodzeniem Po długich wycieczkach po lekarzach okazało się że choruję na bardzo rzadką, genetyczną chorobę Huntingtona. Jest to choroba atakująca ośrodkowy układ nerwowy. Zwykle choroba ujawnia się w późnym wieku (na ogół u osób w wieku 35-50 lat), tak było w przypadku mojego taty. Ja cierpię jednak na jej dziecięcą odmianę, która jest dużo ostrzejsza w przebiegu. Mimo, że na moją chorobę nie wymyślono jeszcze lekarstwa możecie mi pomóc w codziennym funkcjonowaniu.
Fundacja " Zdążyć z Pomocą "
PLN: 15106000760000331000182615
w tytule przelewu prosze wpisać: 22777 Zając Jakub Brójce - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Wpłaty zagraniczne:
kod SWIFT (BIC): PKOPPLPW
PL 86 1240 1037 1787 0010 1740 2700
(darowizny w dolarach amerykańskich USD)
PL 31 1240 1037 1978 0010 1651 3186
(darowizny w euro)
Z dopiskiem: 22777 Jakub Zając Brójce - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia"